Opinia o ciągniku Arbos 3055
Klient użytkuje ciągnik Arbos 3055 od około półtora miesiąca, a maszyna przepracowała w tym czasie 70 godzin.
Na ciagniki Arbos i Aupax z normą stage V obowiązuje 7-letnia gwarancja
Ciągnik ten, wyposażony w 50-konny silnik Doosan, charakteryzuje się dużą zwrotnością, co jest kluczowe w specyficznych pracach w stadninie koni, gdzie musi precyzyjnie manewrować po piasku, aby wyrównać podłoże dla zwierząt.
Właściciel podzielił się konkretnymi uwagami z eksploatacji:
Zwrotność: Po interwencji serwisu, który „podkręcił” skręt, ciągnik stał się jeszcze bardziej zwrotny i lżej się go prowadzi.
Kabina: Klient wskazał na problem niewilkie problemy z nieszczelnością kabiny w okolicach lewarka zmiany biegów, co powoduje przedostawanie się kurzu do wnętrza podczas pracy w suchych warunkach, to zagadnienie również zostało dopracowane i nieszcelności nie ma.
Wszechstronność: Pomimo drobnych mankamentów, maszyna dobrze sprawdza się w pracach pomocniczych, a jej prosta, mechaniczna budowa ułatwia obsługę.
Klienci mają już 2 ciagniki Arbos kuione od Korbanek - są z nich zadowoleni, także z serwisu Korbanka
Arbos serii 4000 – siła do cięższych zadań
Drugim ciągnikiem w gospodarstwie jest model z serii 4000 o mocy 110 KM. Jest to maszyna przeznaczona do cięższych prac polowych, wyposażona w silnik Doosan D34 spełniający normy Stage V, posiadająca układ DPF oraz AdBlue.
Podczas dostawy prasy klient zdecydował, że to właśnie większy Arbos będzie docelowo pracował z Maschio Entry 120.
Choć mniejszy model również by sobie poradził, większa moc i masa serii 4000 (ok. 5000 kg) zapewnią lepszy uciąg i stabilność w transporcie oraz podczas formowania balotów.
Ciągniki Arbos zostały zastąpione przez Aupax - inna nazwa, ale specyfikacja modeli praktycznie taka sama
Współpraca z serwisem Korbanek
Klient docenia zaangażowanie serwisu firmy Korbanek. W Unisławicach pojawili się nawet przedstawiciele fabryki, aby zebrać opinie użytkownika i udoskonalić konstrukcję maszyn.
Właściciel podkreśla, że kluczowa dla niego jest dostępność części zamiennych oraz fakt, że firma stale poprawia swoje produkty na podstawie uwag rolników.
Podczas rozładunku nowej prasy nie zabrakło rolniczej pomysłowości – ze względu na specyficzny zaczep, do zdjęcia maszyny z lawety wykorzystano belkę od poczciwej „sześćdziesiątki”, co pozwoliło na bezpieczne zakończenie operacji.
Dzięki nowemu nabytkowi gospodarstwo w Unisławicach zyskało wydajny zestaw, gotowy do pracy w każdych warunkach pogodowych.
Film z dostawy prsy do Klienta możesz zobaczyc poniżej:





















































