KOMBAJNY AUPAX
Głównymi bohaterami testów polowych były dwa modele kombajnów Aupax: rotorowy GM100 oraz klawiszowy GV100. Edi Farmer miał okazję osobiście sprawdzić model GV100 i choć dysponuje on mocą 190 KM (silnik Weichai o pojemności 4,6 l) – co jest wartością nieco niższą niż w jego prywatnym Rostelmashu – maszyna zaskoczyła go swoją sprawnością.
To, co najbardziej zafascynowało rolnika, to nie tylko parametry mechaniczne, ale zaawansowana technologia monitoringu. Maszyna została określona jako „nafaszerowana kamerami”. System kamer umieszczonych na zbiorniku, rurze wysypowej, zaczepie oraz po bokach daje operatorowi pełny podgląd 360 stopni. Edi Farmer nazwał to rozwiązanie „petardą”, argumentując, że wizualny podgląd jest skuteczniejszy niż same czujniki – pozwala natychmiast dostrzec dym, zgrzyt czy jakąkolwiek nieprawidłowość, co daje czas na reakcję i wyłączenie maszyny przed poważniejszą awarią. Operator ma możliwość wyświetlenia obrazu z czterech kamer jednocześnie na jednym monitorze, zachowując przy tym stały wgląd w parametry pracy kombajnu.
Warunki testowe były wyjątkowo wymagające. Kukurydza, uprawiana na tzw. „mokrej piątej klasie”, charakteryzowała się potężnym wzrostem – w niektórych miejscach jej wysokość niemal zrównywała się z dachem kabiny. Mimo wysokiej wilgotności i rekordowego plonu na poziomie 14,4 tony z hektara, silniki Weichai nie wykazywały falowania obrotów ani braku mocy. Kluczową zaletą maszyn Aupax okazała się ich lekkość. Edi Farmer zauważył, że w miejscach podmokłych, gdzie cięższe kombajny mogłyby mieć problem z przejazdem (tzw. „amfibie”), lekkie konstrukcje Aupax radziły sobie doskonale, nie grzęznąc w błocie.
AUPAX 5130
Drugim filarem testów było porównanie nowego ciągnika Aupax 5130 z modelem Arbos 5130, którego Edi użytkuje od 2018 roku i który zbliża się do przebiegu 5000 motogodzin. Nowy Aupax to nie tylko zmiana nazwy, ale głęboka ewolucja techniczna:
1. Jednostka napędowa: Zamiast silnika Kohlera (3,5 l), zastosowano mocniejszy silnik Weichai o pojemności 4,6 l. Producent deklaruje moc netto 150 KM, która z systemem Power Boost wzrasta do blisko 162 KM.
2. Układ przeniesienia napędu: Edi Farmer, przyzwyczajony do mechanicznego rewersu w swoim Arbosie, docenił skrzynię Advance oferującą 45 biegów do przodu oraz komfortowy rewers elektrohydrauliczny.
3. Konstrukcja i komfort: Nowy model posiada o 20 cm większy rozstaw osi, co znacząco poprawia stabilność maszyn. Dodatkowo, testowana wersja 5140 została wyposażona w amortyzowaną oś przednią marki Cararo oraz amortyzowaną mechanicznie kabinę, co drastycznie podnosi komfort pracy na nierównym terenie.
4. Gwarancja jako dowód pewności: To, co najbardziej przykuło uwagę Ediego, to nowa polityka serwisowa. O ile jego Arbos posiadał 3 lata ochrony, o tyle na nowe ciągniki Aupax firma Korbanek oferuje aż 7 lat gwarancji bez limitu motogodzin. Rolnik przyznał, że tak długi okres ochrony daje mu pewność, że maszyna spłaci się i zapracuje na siebie bez niespodziewanych kosztów napraw.
BERGMANN
Uzupełnieniem zestawu testowego była przyczepa przeładowcza Bergman o pojemności 21 m³. W warunkach dużej wilgotności i utrudnionego dojazdu tirów bezpośrednio do pola, przyczepa ta pełniła rolę niezbędnego bufora. Edi Farmer zwrócił uwagę na jej szerokie ogumienie, które mimo potężnej ładowności nie powoduje nadmiernego ugniatania gleby i nie tworzy głębokich kolein. Zastosowanie zaczepu kulowego K80 wyeliminowało irytujące szarpanie, co znacząco wpłynęło na płynność jazdy.
PODSUMOWANIE
Testy maszyn były również pretekstem do rozmowy o strategii uprawy. Pole, na którym osiągnięto wynik 14,4 t/ha, zostało przygotowane w sposób wzorcowy: rzepak siany z koniczyną, wapnowanie, a następnie głębosz i orka. Edi podkreśla, że kluczem do sukcesu jest azot naturalny z koniczyny oraz pozostawianie resztek pożniwnych na polu. „Nie okradam swojej ziemi” – to motto rolnika, który dba o to, by słoma i łodygi kukurydzy (odpowiednio pocięte przez przystawki Capello lub Weichai) wracały do gleby, budując cenną próchnicę.
Patrząc w przyszłość, Edi Farmer rozważa optymalizację swojego parku maszynowego. Jego „idealny zestaw” to utrzymanie Rostelmasha do zbóż oraz zakup dedykowanego kombajnu rotorowego wyłącznie do kukurydzy. Taki podział ról pozwoliłby mu zwiększyć areał kukurydzy do 100 hektarów, jednocześnie redukując czasochłonność upraw takich jak ziemniaki czy rzepak. Jak sam podsumował, nowoczesne maszyny mają dać mu „spokój w życiu, żeby trochę zarobić i żeby się nie przerobić”, dbając przy tym o zdrowie i czas dla rodziny.





















































